Fidelity: Fed podniesie stopy w grudniu; do końca 2016 r. od 2 do 4 podwyżek

Eksperci Fidelity Investments są zgodni, że Fed podniesie stopy procentowe już w grudniu, ale ważniejsze jest, według nich, tempo podwyżek w 2016 r. Uważają, że do końca 2016 r. może nastąpić od 2 do 4 podwyżek o 0,25 pb. i nie powinny one w średnim i dłuższym terminie spowodować aprecjacji dolara.

„We wrześniu kontrakty terminowe wskazywały 35-proc. szansę podwyżki, podczas gdy teraz wynosi ona 68 proc. Pytanie więc nie brzmi czy Fed podniesie stopy w grudniu, tylko ilu podwyżek powinniśmy się spodziewać w 2016 r.” – powiedział podczas konferencji Global Media Forum Andrew Wells, globalny dyrektor inwestycyjny FI w Fidelity.

„Nasze prognozy wskazują, że do końca 2016 r. będzie pomiędzy 2 a 4 podwyżkami. Osobiście twierdzę, że będą 4 podwyżki, bo myślę, że sprawy poruszają się zwykle szybciej niż ludziom się wydaje, a gdy już podejmie się taką decyzję, to rozpoczyna się proces. Myślę, że dotarcie do 1 proc. na koniec 2016 r. byłoby całkiem rozsądną strategią” – dodał.

Wells uważa, że tempo podwyżek będzie niższe niż w poprzednich cyklach i nie spowoduje znacznej aprecjacji dolara.

„Tempo podwyżek będzie bardziej wypłaszczone niż w cyklach z lat 94-95, 99-00 oraz 04-06. W innym wypadku rynek będzie mocno zaskoczony” – powiedział.

„O ile tempo podwyżek nie będzie bardzo wysokie, to w średnim i długim okresie nie powinna nastąpić dalsza aprecjacja dolara” – dodał.

Anna Stupnytska, globalna ekonomistka Fidelity, uważa zaś, że do końca 2016 r. nastąpią 3 podwyżki stóp procentowych.

„Fed jest gotowy na podwyżkę i jest wysoce prawdopodobne, że pierwsza nastąpi już w grudniu tego roku. Ważniejsze jest jednak tempo zacieśniania polityki monetarnej. Myślę, że Fed będzie bardzo ostrożny i w 2016 r. nastąpią jeszcze 2 podwyżki” - powiedziała.

„Tropem Fedu prawdopodobnie pójdzie też Bank Anglii i z jego strony w 2016 r. możemy się spodziewać dwóch podwyżek” – dodała.

Stupnytska również uważa, że tempo podwyżek będzie niewysokie i nie wpłynie na aprecjację dolara.

„Szybkie tempo podwyżek przez Fed jest mało prawdopodobne, ale gdyby się zdarzyło, to mocno uderzyłoby w rynki wschodzące. Nie sądzę więc, żeby aprecjacja dolara kontynuowała, ale gdyby tak się stało, to 15-proc. wzrost tej waluty mógłby mieć niszczący wpływ na światową gospodarkę” – powiedziała.

Ekonomistka dodała, że w 2016 r. nie należy się obawiać deflacji.

"W 2016 r. możemy się spodziewać mieszanego wzrostu, ale nie recesji. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zwolnią, a Europa i Japonia przyspieszą. Nie należy się już obawiać deflacji, ale nie będziemy też świadkami galopującej inflacji" - powiedziała.

"Ze względu na niskie ceny ropy wzrośnie konsumpcja prywatna na rynkach rozwiniętych. Nie będzie to jednak aż tak wysokie tempo jak w 2015 r." - dodała.

Curtis Evans, dyrektor inwestycyjny i szef produktów FI w Fidelity, także przewiduje pierwszą podwyżkę stóp w grudniu i powolne tempo dalszych podwyżek.

„Podwyżka nastąpi w grudniu, ale cykl podwyżek będzie płytki i skończy się na poziomie 3 proc. Powodem są gorsze niż przy poprzednich cyklach podwyżek warunki ekonomiczne” – powiedział.

„Myślę, że Fed będzie bardziej wyczulony na bodźce zewnętrzne niż w poprzednich latach i będzie brał pod uwagę ewentualne skutki aprecjacji dolara” – dodał.

Dominic Rossi, globalny dyrektor inwestycyjny ds. akcji, uważa, że decyzja o podniesieniu stóp będzie racjonalna, a tempo podwyżek będzie niskie.

„Powodem podniesienia stóp procentowych w USA jest przekonanie, że rynek może sobie z tym poradzić. Ważne jest tempo – mnie osobiście zastanawia możliwy wpływ na forex. Dlatego myślę, że Fed będzie ekstremalnie ostrożny z tempem” – powiedział.

FED I BANK ANGLII BĘDĄ ZACIEŚNIAŁY POLITYKĘ MONETARNĄ, A BANK JAPONII I EBC KONTYNUOWAŁY LUZOWANIE

„Jeśli chodzi o banki centralne, to możemy się spodziewać zacieśniania polityki monetarnej ze strony Fedu oraz Banku Anglii. Jednocześnie EBC i Bank Japonii będą kontynuowały luzowanie ilościowe” – powiedziała Stupnytska.

Andrew Wells podziela zdanie o wydłużeniu programu luzowania ilościowego przez EBC.

„EBC będzie chciało dalej osłabiać wspólną walutę i przełoży się to na mocno ujemne rentowności, szczególnie niemieckich Bundów” – powiedział.

„Jeśli EBC zdecydowałoby się jednak zakończyć luzowanie zgodnie z terminem, to zobaczylibyśmy ogromny wzrost wartości euro – jest to coś co warto obserwować” – dodał.