Szczurek: mamy skonstruowaną propozycję obniżki podatków

Już od tygodni mamy skonstruowaną propozycję obniżek podatków - powiedział w środę minister finansów Mateusz Szczurek. Nawiązał w ten sposób do słów premier Ewy Kopacz, która zapowiedziała, że niedługo PO przedstawi propozycje zmian w systemie podatkowym.

"To jest najprzyjemniejsza rzecz, jaką może zrobić minister finansów" - powiedział w Polsat News Szczurek, nie podał jednak żadnych szczegółów.

Premier i szefowa PO Ewa Kopacz zapowiedziała w środę, że w programie Platformy, który zostanie wkrótce przedstawiony, znajdą się m.in. propozycje zmian w podatkach. "Zapowiedziałam prezentację naszego programu i to będzie już niebawem. Powiem wtedy, jakie podatki, czego będą dotyczyć. To będzie jeden z elementów naszego programu wyborczego" - powiedziała Kopacz na konferencji prasowej w Warszawie.

Minister finansów pytany był w Polsat News o szanse na obniżenie stawki CIT. Podkreślał, że "polski podatek CIT jest jednym z najmniejszych w Europie".

"To, co jest potrzebne w CIT, to upewnienie się, że warunki gry są jednakowe dla wszystkich" - zaznaczył Szczurek. "Ci, co prowadzą działalność gospodarczą w Polsce, powinni tu płacić podatek i ważne jest, by wszyscy mieli takie same podatki oraz by chroniona była konkurencja" - dodał.

Tematem rozmowy była też kwestia ujednolicenia stawki VAT. Minister finansów przyznał, że wprowadzenie jednej stawki oznaczałoby znaczne podwyższenie VAT np. na żywność. Z kolei obniżenie VAT np. do stawki 5 proc. spowodowałoby, że zabrakłoby pieniędzy na emerytury i świadczenia socjalne.

"Moim zdaniem jest warta rozważenia jedna stawka VAT, przy jednoczesnym rekompensowaniu efektów dla mniej zarabiających w inny sposób" - powiedział. "Ale to jest temat bardzo trudny, bardzo gorący politycznie, więc żeby coś takiego dobrze robić, nie warto o tym dyskutować w najbliższych miesiącach" - ocenił szef MF.

Wypowiadając się o sytuacji Grecji, Szczurek zapewniał, że polskie finanse są stabilne oraz że nasz system finansowy nie ma powiązań z Grecją. Przyznał zarazem, że "to są turbulentne czasy, więc finanse publiczne powinny być zabezpieczone". "Dlatego emitujemy na zapas obligacje, aby w przypadku jakichś większych zaburzeń nie było problemów" - mówił minister finansów.