18 lis 13 16:29

Odszkodowanie za szkody komunikacyjne

Odszkodowanie za szkody komunikacyjne wypłacane przez zakłady ubezpieczeń często jest zaniżone i nie pokrywa kosztów naprawy pojazdu wyliczanych przez niezależnych rzeczoznawców. Jednym z powodów zaistnienia takich rozbieżności jest powszechna praktyka stosowania przez zakłady ubezpieczeń potrąceń amortyzacyjnych z cen nowych części przeznaczonych do wymiany w uszkodzonych samochodach. Kontrowersje wzbudza fakt, że potrącenia amortyzacyjne są stosowane wyłącznie przy rozliczeniu szkód częściowych, natomiast podczas likwidacji szkody całkowitej bardzo często zakłady ubezpieczeń wykonują tzw. maksymalizację kosztów.

Poleć
Udostępnij
13
Skomentuj
fot. Shutterstock

Nieprawidłowość stosowania amortyzacji przy rozliczaniu szkody z ubezpieczenia OC sprawcy była przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego. Przywołać można uchwałę siedmiu sędziów SN z dnia 12.04.2012 r., III CZP 80/11, w której ponownie wykazano bezzasadność posługiwania się amortyzacją nie tylko na części przeznaczone do wymiany, ale również i na materiały. Orzeczenie to potwierdziło dotychczasowe stanowisko wyrażane przez pełnomocników poszkodowanych poparte opiniami rzeczoznawców i biegłych sądowych, wskazując, iż stosowanie amortyzacji nie jest poprawne i nie ma technicznego uzasadnienia.

Punktem wyjścia dla prób przeforsowania przez zakłady ubezpieczeń swojego stanowiska były powszechnie stosowane postanowienia zawarte w ogólnych warunkach ubezpieczenia. Według tabel tam zamieszczanych, wysokość potrąceń jest uzależniona od wieku pojazdu. Na uwagę zasługuje to, iż jednakowe wartości są stosowane dla pojazdów, których okres eksploatacji różni się nawet o 3 lata. Natomiast dla samochodów eksploatowanych powyżej 10 lat przyjmuje się stałą wartość procentową. Świadczy to jednoznacznie, iż przyjęte przez ubezpieczycieli procentowe wartości potrąceń podczas obliczania należnego odszkodowania nie opierają się na rzeczywistych wyliczeniach, a jedynie na wstępnie poczynionych założeniach.

Biorąc pod uwagę techniczny aspekt, nie ma podstaw do przyjmowania wieku pojazdu jako podstawy do ustalania procentowego potrącenia z cen części zamiennych. Także przebieg pojazdu nie ma znaczenia dla stanu wielu elementów nadwozia oraz wyposażenia, ponieważ największy wpływ na zużycie części ma szeroko pojęty charakter eksploatacji oraz serwisowania pojazdu. Ustalenie tych okoliczności przez pracowników zakładów ubezpieczeń dokonujących oględzin powypadkowych bardzo często nie jest możliwe, albowiem nie dysponują oni niezbędnymi środkami do ich oceny.

Zatem głównym powodem przemawiającym przeciwko stosowaniu amortyzacji na części jest brak algorytmu, który mógłby posłużyć do jednoznacznego wyliczenia stopnia ich zużycia. Pojazd składa się z kilku tysięcy elementów, które wytwarzane są z różnych materiałów, np. metali, tworzyw sztucznych, szkła, które zużywają się w różnym czasie. W poszczególnych grupach materiałów również istnieje zróżnicowanie, choćby wśród tworzyw sztucznych występują termoplasty, duroplasty czy elastomery. Z uwagi na powyższe wiadomym jest, że czas eksploatacji danych części jest różny. Nie można więc generalizować i przyjmować tego samego wskaźnika stopnia zużycia dla elementów wykonanych z różnych materiałów. Dodatkowo praktyka wskazuje, że trwałość materiałów nie jest jednakowa nawet w tych samych modelach pojazdów, a co istotne w konkretnym jednostkowym samochodzie, ponieważ powszechnie zdarza się, że np. błotnik lewy szybciej koroduje niż błotnik prawy. Tym samym niezmiernie trudnym, a często niemożliwym jest ustalenie algorytmu wyliczenia stopnia zużycia poszczególnych elementów pojazdu.

Zakłady ubezpieczeń podnoszą, na poparcie stosowania potrąceń amortyzacyjnych, że zamontowanie nowej części w miejsce uszkodzonej używanej powoduje wydłużenie okresu eksploatacji pojazdu. Takie twierdzenie należy poddać w wątpliwość. Najlepszym montażem pojazdu jest jego fabryczne złożenie i żadna naprawa, nawet przy dochowaniu najwyższej staranności nie dorównuje fabrycznemu montażowi. Kluczową kwestią są zarówno zabezpieczenia elementów jako ich samych, jak również połączenia z innymi częściami pojazdu. Ingerencja w fabryczne łączenia i zabezpieczania elementów, spowodowana wymianą poszczególnych części może prowadzić do zmniejszenia ich trwałości i obniżenia czasu bezproblemowej eksploatacji całego pojazdu, a w konsekwencji zmniejszenie wartości pojazdów jako powypadkowych. Powszechnie wiadomo, iż samochody uprzednio uszkodzone są wyceniane niżej od pojazdów bez przeszłości kolizyjnej.

Podejmowane są także próby ustalenia stopnia amortyzacji poprzez odwoływanie się do cen części na rynku wtórnym. Również takie działanie nie może uzyskać akceptacji. Obecnie większość części jest dostępne za pośrednictwem Internetu, co wiąże się z zamieszczaniem na portalach aukcyjnych ofert wraz ze zdjęciami. Oznacza to brak gwarancji i pewności, że oferowana część jest w takim samym stopniu zużycia, jak uszkodzona w danej sprawie. Nie ma więc pewności czy okres jej użytkowania będzie co najmniej zbliżony do czasu, przez jaki można byłoby eksploatować część przeznaczoną do wymiany. Zagadnienie to było przedmiotem orzeczeń sądów różnych instancji, które wskazywały, iż niesłusznym jest obarczanie poszkodowanego obowiązkiem poszukiwania części o odpowiednim stopniu zużycia. Nie można wymagać od poszkodowanego porównywania parametrów dwóch lub więcej części i dokonania wyboru na podstawie oceny wizualnej lub badawczej. Takich możliwości nie mają nawet warsztaty naprawcze posiadające doświadczenie i znacznie bogatszą bazę przyrządów oraz urządzeń.

Stosowaniu amortyzacji i wyliczaniu wartości części w odniesieniu do jej cen na rynku wtórnym przeciwstawić należy konieczność traktowania pojazdu jako całości. Sąd Najwyższy wskazał w ww. uchwale, że pojazdu uszkodzonego nie należy traktować jako poszczególnych osobnych elementów, co byłoby sprzeczne z powszechną wykładnią art. 361 § 2 oraz art. 363 § 2 Kodeksu cywilnego. Pojazd przed zaistnieniem konkretnego zdarzenia był połączeniem wszystkich elementów składowych i do takiego stanu należy dążyć po dokonaniu naprawy. Przy określaniu wartości pojazdu nie bierze się pod uwagę cen jego poszczególnych części, ponieważ prowadziłoby to do absurdalnego wniosku, iż wartość pojazdu to dokładna suma cen elementów na niego się składających. Takie same zasady powinny obowiązywać przy wyliczaniu kosztów szkody. Obniżenie wyliczonych kosztów szkody (naprawy) może tylko polegać na odjęciu kwoty o jaką wzrośnie wartość pojazdu po naprawie jako całości, a nie jego poszczególnych części. Co bardzo istotne, udowodnienie wzrostu wartości pojazdu po naprawie spoczywa na zakładzie ubezpieczeń, a nie na poszkodowanym.

Reasumując, należy stwierdzić, iż stosowanie przez ubezpieczycieli amortyzacji na części nowe przy wymianie pełnowartościowych części uszkodzonych (bez widocznych uszkodzeń i nadmiernych zużyć eksploatacyjnych) jest działaniem nieuzasadnionym i skutkującym nieuprawnionym zaniżaniem wysokości odszkodowań wypłacanych przez zakłady ubezpieczeń przy rozliczaniu szkody z polisy OC sprawcy. Za stwierdzeniem tym, co zostało podkreślone w wymienionej na wstępie uchwale Sądu Najwyższego, przemawia brak jednoznacznych kryteriów i algorytmów do konkretnego wyznaczenia stopnia zużycia poszczególnych elementów zależnie od materiału z jakiego są wykonane, a także konieczność traktowania uszkodzonego samochodu jako całości oraz brak podstaw do uzależniania zużycia części wyłącznie od okresu eksploatacji pojazdu.

Piotr Sugier – radca prawny

Kancelaria Filipek & Kamiński sp.k. Lublin

Podstawa prawna:

1. Ustawa z dn. 23.04.1964 r. Kodeks cywilny - Dz.U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 z późn. zm.

Poleć
Udostępnij
13
Tematy:
Nie udało się dodać załącznika.
Nie udało się dodać więcej załączników, usuń któryś z już dodanych.
Poczekaj chwilę - trwa dodawanie załączników.

Komentarz został wysłany.

Przepraszamy Twój komentarz nie może zostać wysłany

Wkrótce pojawi się w serwisie. Zachęcamy do dalszej dyskusji. Wystąpił błąd i nie można zapisać komentarza.
Napisz komentarz...

 
Brak zdjęcia













Wpisz, jak chcesz się przedstawić
lub zaloguj się

Komentarze

Brak zdjęcia
Brak zdjęcia ~Krzysztof Użytkownik anonimowy
~Krzysztof :
Brak zdjęcia ~Krzysztof Użytkownik anonimowy
jeśli macie problem jak wspomniany w artykule, skontaktujcie się z doradcami z Kancelarii Odszkodowawczej Cito w Krakowie. Grupa fachowców doradzi Wam jak krok po kroku dochodzić odszkodowania powypadkowego, albo z tyt. uszczerbku na zdrowiu. Prowadzą również krótko i długotermnowy wynajem samochodów zastępczych, które rozliczane są z oc sprawcy wypadku. Polecam !
6 lut 23:43
Liczba głosów:0
0%
0%
odpowiedz oceń: -1 +1
Link do tego komentarza:

Z ostatniej chwili


Blogi

Milewski & Partnerzy
Era ,,złotoustych"
Z ich usług korzystają zarówno wielkie korporacje, jak i małe kilkuosobowe...
Milewski & Partnerzy
Jarosław Skoczeń, Emmerson
Mieszkanie za sex i inne przysługi ...
Wraz z końcem roku wielu studentów zaczyna  rozglądać  się za  nowym...
Jarosław Skoczeń, Emmerson
Grant Thornton
Od 1 stycznia 2015 r. większość dek...
Od 1 stycznia 2015 r. płatnicy i podatnicy będą zobowiązani składać i przesyłać...
Grant Thornton
FinanseTAK, MACC Partner
Optymalizacja ZUS à la UK, niczym k...
Optymalizacja ZUS, to określenie jeszcze do niedawna działało, jak magiczny...
FinanseTAK, MACC Partner